10:04

Niska ocena własnej wartości

Co musielibyśmy zrobić, by nasze dziecko miało zaniżone poczucie własnej wartości?

Odseparować je!

Zakazać!
,,Nie możesz iść z koleżankami na basen, bo się utopisz!"
,,Nie możesz iść z kolegami na boisko, bo oni palą papierosy!"
,,Nie możesz

iść na dyskotekę, bo barman wrzuci Ci do napoju tabletkę gwałtu!"
,,Nie dostaniesz rolek, bo połamiesz sobie nogi!"

Nakazać!
,,Musisz posprzątać pokój brata, to jest praca dla kobiet!"
,,Musisz zerwać te porzeczki, bo się zepsują!"

Karać!
,,Nie wyprawimy Tobie w tym roku urodzin, bo masz słabe oceny."
,,Nie możesz iść bawić się z koleżankami, bo nie zjadłaś obiadu."

Strach rodzica o dziecko.
Chronienie go przed wszystkimi i wszystkim. Tylko nie przed sobą. Przecież ten rodzic kocha swoją pociechę. Nie chce, by jej się cokolwiek stało. Myśli, że nie wypuszczając jej na podwórko, uchroni ją przed upadkiem. Dba o nią. Chroni za wszelką cenę. To dziecko, jest prowadzone przez rodzica jak na smyczy. Tak naprawdę rodziciel osacza tego młodego człowieka. Uzależnia go od siebie. Nie pozwala mu egzystować.

Kiedy budujemy poczucie własnej wartości?
Kiedy doświadczamy. W trakcie nauki jazdy na rowerze, z pewnością kilka razy upadniesz. Zmobilizowany przez rodzica podniesiesz się i po kilku metrach znów upadniesz. To będzie się powtarzać kilka razy, aż przejedziesz dwadzieścia metrów. I wtedy, te upadki już nie będą takie ważne, bo będziesz czuł satysfakcję z jazdy rowerem.

Jeśli w dzieciństwie nie mogłaś zapraszać koleżanek do domu. Nie wyprawiano Ci urodzin. Nie mogłaś po szkole bawić się z rówieśnikami, bo musiałaś się uczyć i pomagać w gospodarstwie domowym. To może być tak, że teraz, w dorosłym życiu masz problemy z budowaniem relacji. Ojciec był nieobecny emocjonalnie, matka zapracowana.
Nikt z tobą nie rozmawiał. Gdzie miałaś nauczyć się, jak budować bliskie relacje? Jak o siebie zadbać? Kiedy ty nawet pokłócić się nie miałaś z kim. A co dopiero prowadzić intymne, głębokie rozmowy. Najpierw rodzic pokazuje swoją osobą, jak to ma wyglądać. Rozmawia z tobą, o tym co się działo w czasie dnia. Jakie radości cię spotkały, a może przykre rzeczy. Powinien dać ci wsparcie, uwagę, empatię. Poprzez to, jak rodzic budował z tobą więź, ty będziesz budować relacje z innymi osobami. To plus, jeśli wolno ci było być dzieckiem, które mogło spotykać się z rówieśnikami. Bawić się, pomimo ran na kolanach. Pokłócić się, a później pogodzić. To jest jak trening relacji przed dorosłym życiem.

Całkiem możliwe, że rodzic celowo odsuwał cię od rówieśników, żeby ciebie chronić. Jednak rezultatem tego, jest brak umiejętności budowania bliskich relacji. Dlatego budujesz relacje powierzchowne. Zamartwiasz się, co z tobą jest nie tak. Dlaczego ta więź jest taka słaba.
Wszystko jest z TOBĄ w porządku!
Po prostu nie pozwolono ci doświadczać. Próbować. Skutkiem tego, jest to, że w dorosłym życiu, ciężko ci podejmować decyzje. Nawet te, dotyczące kupna bluzki czy butów.

Kolejny deficyt.
Ojciec jest pierwszym mężczyzną, od którego córka powinna usłyszeć, że jest piękna, mądra, że ją podziwia i szanuje. Że jest z niej dumny. Powinna to zobaczyć w oczach ojca, w  jego gestach. To między innymi, tato buduje poczucie wartości córki, albo je niszczy. Jeżeli ojciec cię nie komplementował, a raczej słyszałaś od niego: ,,Jak ty wyglądasz?!", ,,Jak ty się wymalowałaś?!", ,,Zmyj tą tapetę!". Jeżeli zamiast komplementów, byłaś często zawstydzana i upokarzana, to później, już jako dorosła kobieta, będziesz szukać potwierdzenia swego piękna (wewnętrznego, jak i zewnętrznego) w oczach innych mężczyzn.

Nasze dzieci doświadczają życia. Z roku na rok coraz pełniej. Wyjeżdżają  na samodzielne wczasy, podróżują po kraju, ale i poza jego granicami. Dużo rozmawiamy przed wyjazdem. Pokazujemy jak zareagować w sytuacjach, które mogą ich spotkać.
Nasz syn wybiera bardzo długie trasy rowerowe. Nie obawia się poruszania nieznanymi szlakami.
Córka sama potrafi zorganizować wyjazd za granicę. Osobiście zaplanować wszystkie niezbędne elementy wyprawy. Nie boi się samodzielnego wyjazdu do obcego kraju. Niestraszna jej bariera językowa.
Druga córka, kiedyś zgubiła drogę, podczas spaceru w lesie. Pomimo stresującej sytuacji, potrafiła zachować zimną krew i szybko znaleźć rozwiązanie. Byłam pod wrażeniem, jak świetnie sobie poradziła. Sama nie wiem czy umiałabym tak zareagować w takiej sytuacji.
Opisując powyższe sytuacje z życia naszych dzieci, zmierzam do tego, żeby ukazać wam, w jaki sposób dajemy im możliwość doświadczania życia. To właśnie dzięki tym doświadczeniom buduje się ich pewność siebie, ich poczucie własnej wartości. Nasze dzieci cechuje otwartość na świat. Odważnie podejmują wyzwania, jakie zsyła im los. Są samodzielne, na tyle na ile są gotowe. To wszystko dlatego, że im na to pozwalamy. My oczywiście jesteśmy zawsze gdzieś obok. Wysłuchamy i  pomożemy, jak trzeba. Ale to oni mierzą się z życiem. Nie chowamy ich ,,pod kloszem".

Co możesz zrobić by odbudować siebie?
Otocz się przychylnymi ludźmi. Przyjacielsko nastawionymi do ciebie. Na nowo, tak jak to dziecko, zacznij doświadczać i próbować. Może pojawić się dyskomfort. Pobądź w nim. Zobacz to okradzione z szans na poznanie świata, maleństwo, nastolatkę. Usłysz ją. Zapytaj co czuje. Czego od ciebie oczekuje? Przytul ją w sobie i ukochaj. Daj jej szansę na powiedzenie tego, czego kiedyś nie mogła powiedzieć. Na zrobienie tego, czego nie mogła zrobić. Nie oceniaj. Pozwól sobie na popełnianie błędów. Możesz w wizualizacji stanąć naprzeciwko rodzica i powiedzieć z czym się nie zgadzasz, co uczynił ci złego. Zaakceptuj emocje, które się pokazują. Złość, czasami nienawiść, niechęć. Możesz czuć te emocje, masz do tego prawo. Możesz kochać, a zarazem nienawidzić swojego rodzica. To jest w porządku. Za każdym razem, gdy potkniesz się, powiedz do siebie: ,, Zdarza się. Wyciągnij z tej sytuacji wnioski i idź dalej. Głowa do góry!".


Twoje poczucie własnej wartości jest bardzo niskie i chcesz je odbudować, jednak nie wiesz jak to zrobić? Zapraszam cię na sesje. Stworzę przestrzeń, w której będziesz mogła spotkać się z tymi emocjami, które są dla ciebie trudne. Poprowadzę cię do Wewnętrznego Dziecka, które może w tej chwili jest samotne i odrzucone. Pomogę ci odbudować utraconą relację z samą sobą.
Zapraszam cię do komentowania. Jeśli uważasz ten post za wartościowy dla kogoś, to proszę o udostępnienie.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 Justyna Pettke , Blogger