02:43

Życzenia

Początek...
Koniec...
Życie...
Śmierć...
Jasność...
Ciemność...
Dzień...
Noc...
Robiąc przestrzeń na każdy aspekt Nas w sobie, tworzymy niezwykłą energię. Tworzymy harmonię.
Często czujemy, że uczestniczymy w męce Pańskiej, że nasze życie, jest udręką, że już nic nie ma wartości i nie prowadzi do niczego dobrego.
Jest ból i cierpienie. 
Jednak ten stan, jest przejściowy, on jest lekcją, dzięki której możemy się rozwinąć, możemy się wzmocnić, czasami wątpiąc, jak Jezus na krzyżu. 
Możemy jà też zaprzepaścić, jednak ta lekcja wróci do nas i będzie boleśniejsza.
Ja wiele razy upadałam, pod ciężarem ,, krzyża”, za każdym razem wstawałam silniejsza, nie fizycznie, ale duchowo. Nie jeden raz pozwoliłam by nałożono mi koronę cierniową. Teraz wiem, że byłam współodpowiedzialna, może tego w danym momencie potrzebowałam. 
Może to jest droga do Duszy, do Boskości w nas i Miłości. 
Nie musimy cierpieć, ale ból i cierpienie, jest częścią naszego życia. Doświadczając takich stanów, możemy doświadczyć też radości i błogostanu. Doświadczając ciemności, zauważymy światło. 
Nadchodzi smierć, dziś czuję ją bardziej niż kiedykolwiek, umiera to co ciąży, co było fałszem, jednak po niej nadejdzie Zmartwychwstanie, odrodzenie. 
Czego Sobie i Wam życzę.

Niech ten czas świąt będzie czasem przeobrażenia.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 Justyna Pettke , Blogger